Smoczy skarb – czyli kooperacja w wersji light

Ekologia wielu z was pewnie kojarzy się z szarym, szorstkim papierem, słabą grafiką, czy wyblakłymi kolorami. Czym jest nowoczesna ekologia, przekonacie się sięgając po nowość od Wydawnictwa G3.

smok3Ładna grafika i dobre wykonanie. To pierwsze, co rzuca się w oczy biorąc do ręki Smoczy skarb. Warto dodać, że gra została wykonana z ekologicznych materiałów. Drewniane, jak i papierowe elementy wyprodukowano z surowców pochodzących z odnawialnych zasobów leśnych. Oprócz tego do drukowania wykorzystuje się farby na bazie organicznej. Sam proces odbywa się w sposób przyjazny dla środowiska. Nie oznacza to jednak absolutnie gorszej jakości. Gra prezentuje się bardzo dobrze i nie ma się czego wstydzić. Grafika przyciąga wzrok i podoba się zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Kafelki ścieżki i smoka przywołują na myśl znane już Carcassonne. Owszem, tu też budujemy ścieżkę, ale nie zbieramy za nią punktów, lecz staramy się dotrzeć do skarbu przed smokiem. Przy układaniu żetonów ścieżki również musimy pilnować, by zgadzały się poszczególne jej fragmenty, jednak na tym kończą się podobieństwa.

Gra posiada spory czynnik losowy. Losujemy żetony i w zależności od tego, co się na nich znajduje układamy w odpowiednim miejscu. Jeśli widnieje na nim ścieżka, budujemy trasę, którą staramy się dotrzeć do skarbu. Po drodze zbieramy konieczne klucze. Zdobywamy je poprzez położenie kafla ścieżki na polu, na którym znajduje się żeton z kluczem. Są one konieczne do „otwarcia” skrzyni ze skarbem. Jeżeli w ten sposób zdobędziemy żeton ze słodyczami, możemy odłożyć jeden kafelek smoka, który leży najbliżej skarbu. W ten sposób „spowalniamy” na moment smoka. Gra kończy się, gdy na pole ze skarbem zostanie położony kafelek. Jeśli jest to kafelek ścieżki, a na torze obok skarbu leżą trzy klucze, to oznacza że gracze przechytrzyli smoka i wygrali. Jeśli jednak leży tam kafelek smoka, to on jest zwycięzcą.

Niestety przegraliśmy ze smokiem!

Niestety przegraliśmy ze smokiem!

Zasady są wiec banalnie proste. Nawet najmłodsi gracze (sugerowany wiek od czterech lat) poradzą sobie z tą grą. Czynnik losowy oczywiście odgrywa sporą rolę, jednak nie psuje on zabawy. W dodatku za każdym razem w innych miejscach ustawimy płytki z kluczami i słodyczami. Decyduje o tym rzut kośćmi. Dzięki temu każda rozgrywka jest inna. Im bliżej skarbu, tym wzrasta napięcie: czy uda nam się dotrzeć do skarbu, a może jednak szybszy będzie smok? Nawet dorosłym udziela się ten nastrój, denerwując się gdy odkryty zostanie kolejny żeton smoka. Rozgrywka naprawdę wciąga. W dodatku partia trwa około dziesięciu – piętnastu minut, tak więc bardzo często zdarza się, że rozgrywa się ją kilkakrotnie w trakcie jednego spotkania.

 

smok9smok8

Warto również dodać, że gra jest bardzo dobrze wykonana. Wszystkie materiały są naprawdę dobrej jakości. Cieszy mnie również to, że do produkcji gry użyto ekologicznych materiałów. Warto dodać, że Amigo, czyli pierwszy wydawca gry, przygotował więcej „ekologicznych” gier. Seria nazywa się Ö+Koo – czyli Ökologisch + kooperativ (ekologiczny i kooperacyjny). W sumie ukazało się pięć tytułów. To Gespensterturm, Der Regenbogen verliert seine Farben, Bärenspiel oraz Piraten – Abenteuer. Gry te łączą nie tylko ekologiczne surowce użyte do ich produkcji, ale również kooperacja. Wszyscy gracze wspólnie grają i wspólnie wygrywają. Przy okazji wygrywa też natura, a dzieciom można „zaserwować” interesującą lekcję ekologii. Grę Smoczy skarb polecam więc zarówno dużym, jak i mniejszym graczom.

smok6

Grę przekazało wydawnictwo G3. Dziękujemy i polecamy profil Wydawnictwa na Facebooku. Znajdziecie tam bieżące informacje o produktach i konkursach organizowanych przez G3.

  • WYKONANIE 5/5

    To się ceni: ekologia i bardzo dobra jakość materiałów!

  • TRUDNOŚĆ 1/5

    Banalnie proste zasady, spory czynnik losowy, ale ile radości za tym idzie!

  • OCENA 5/5

    Wszyscy gracze wspólnie grają i wspólnie wygrywają. Przy okazji wygrywa też natura, a dzieciom można „zaserwować” interesującą lekcję ekologii. Grę Smoczy skarb polecam więc zarówno dużym, jak i mniejszym graczom.