Wpisy

Jaipur

Jaipur to gra, do której jakoś nigdy mnie nie ciągnęło. A wszystko przecież przemawiało za nią: proste zasady, kompaktowe pudełko, gra dwuosobowa.

Nawet podczas jakiejś promocji udało mi się ją za grosze kupić w wersji na Androida. I po zakupie nigdy w nią nie zagrałam.

Nawet na festiwalu gier, na którym ktoś namówił mnie na rozgrywkę, zgodziłam się, ale sądziłam, że zasiadłam do niej bez przekonania.

A jednak – zagraliśmy i …. musiałam kupić swój własny egzemplarz. Na szczęście natrafiłam na fajną promocję i grę zakupiłam za 51 zł. Od tego czasu chętnie do niej siadamy.

Nie będę się rozpisywać o zasadach. Są one banalnie proste.Wcielamy się w jednego z dwóch najpotężniejszych handlarzy w mieście. Musimy kupować, wymieniać oraz sprzedawać towary oraz wielbłądy.  Wszystko opiera się o zagrywanie kart.

Dla kogo jest to zatem gra? Dla tych, którzy szukają szybkiej karcianki, tzw. fillera, przerywnika, gry do rozegrania dosłownie w 10-15 minut. Szczególnie przypadnie do gustu paniom, ponieważ gra jest ładnie wydana, ma śliczne ilustracje i jest kompaktowa (zmieści się zatem do torebki. Idealna na urlop, wtedy można nawet zabrać grę bez pudełka.

Tylko pamiętajcie – to nie jest gra typu Race for the galaxy czy Dominion. To prosta, szybka karcianka, w której losowość odgrywa sporą rolę. Taki umilacz wieczoru przed snem, albo gra do zagrania podczas wakacyjnego wyjazdu.

A więcej o grze posłuchajcie w drugim odcinku naszego podcastu.

Fot. Rebel

  • WYKONANIE 5/5

    Bez zarzutu.

  • TRUDNOŚĆ 1/5

    Bardzo proste zasady. Proste, lecz nie banalne. Gra ma w sobie to „coś”.

  • OCENA 5/5

    Często do tej gry wracamy. Proste zasady, ale ile dają frajdy!

 

Rodzina się powiększa, czyli Time’s up Family

Po tym jak Time’s up podbił serca wszystkich moich znajomych. Po licznych rozgrywkach, którym towarzyszyły salwy śmiechów, w końcu na rynku pojawiła się wersja, w której również młodsze pokolenie może zagrać. Do tej pory dzieci i nastolatkowie najczęściej tylko obserwowali zmagania dorosłych.  Oczywiście czasami grali z nami, jednak narzekali na to, ze sporo nazwisk nie jest im znanych. W rywalizacji byli więc od początku na straconej pozycji. Teraz może się to jednak zmienić.

Podobnie jak w „dorosłej wersji”, tu również muszą uczestniczyć przynajmniej dwie drużyny. Rozgrywka trwa trzy rundy. Celem graczy jest odgadnięcie nazw przedmiotów, zwierząt oraz zawodów. Nie ma więc nazwisk osób i nie ma obawy, że skompromitujemy się nie znając danej postaci (naprawdę takie obawy czasami się pojawiały J ).  Dzieci spokojnie sobie poradzą z tą grą. Nawet najmłodsi. Sugerowany minimalny wiek to 4 lata. W czasie testów również takie maluchy uczestniczyły w rozgrywce. Jest jednak jeden problem – nie potrafią jeszcze czytać. Muszą być więc stroną odgadującą. Jeżeli nie zniechęca to partnerów z drużyny, nie ma większych obaw przed zaproszeniem do gry dzieci w tym wieku.

times up family2Gra zawiera 220 kart. Na każdej z nich zaznaczone są dwa słowa. W jednej rozgrywce używa się tylko około 40 słów, tak więc gra na pewno szybko się nie znudzi. Tym bardziej, ze sposób prezentacji haseł będzie się różnił w zależności od osób, które będą nam towarzyszyły w rozgrywce. Czasami możemy się bardzo zaskoczyć, w jaki sposób gracze mogą przybliżyć nam hasło.

Tak jak i w wersji „dorosłej” rozgrywka trwa trzy rundy, W pierwszej mamy 40 sekund na prezentację jak największej liczby haseł. Możemy wypowiadać dowolne zdania. W drugiej rundzie mamy do dyspozycji te same hasła, jednak możemy wypowiedzieć tylko jedno słowo, a drużyna ma tylko jedną próbę odgadnięcia każdej karty.  W trzeciej rundzie nie możemy już nic mówić, jedynie pokazywać lub wydawać dźwięki. Z doświadczenia wiem, że to jest moment, w którym zaczynają nas boleć brzuchy. To dlatego, że śmiechu jest czasami co nie miara, szczególnie gdy nie wiemy, jak zaprezentować dane hasło. O ile czasami jest to naprawdę trudne w przypadku kart z postaciami, łatwiejsze zadanie mamy w wersji Family. Niestety dla dorosłych jest to czasami zbyt łatwe zadanie. Jeszcze zależy od tego, czy są stroną pokazującą, czy odgadującą. O ile może być im łatwiej pokazywać, o tyle z odgadywaniem może być gorzej. Dzieci interpretują hasła na swój sposób i czasami ich prezentacja może nas naprawdę zaskoczyć. Nie dajmy się więc zwieść prostym hasłom. A co jeżeli chcemy zagrać tylko w gronie dorosłych? Oczywiście spróbować można, jednak „poprzeczka” będzie znacznie zaniżona i możecie nie czerpać tyle radości z gry. Hasła są bowiem „nakierowane” na młodszych graczy.

time's up family2Jeszcze warto na chwilę zatrzymać się nad wykonaniem gry. Zestaw kart otrzymujemy oczywiście w kartonowym pudełku (takim samym jak w przypadku wersji „dorosłej”). Szybko się gniecie i niszczy. Szczerze mówiąc jest ono jednak niepotrzebne, ponieważ grę, podobnie jak zwykłe Time’s up, przechowuje się najczęściej i przewozi w materiałowym woreczku. To bardziej praktyczne rozwiązanie. Karty oczywiście są bez zarzutu. Wytrzymują nerwowe i częste rozgrywki.

Podsumowując recenzję. Jeżeli w waszym domu są dzieci i nastolatkowie, a wy lubicie grać w Time’s up, bez obaw sięgnijcie po wersję Family. Będziecie się całą rodziną świetnie bawić. Jeżeli jednak w waszym gronie nie ma młodszych graczy, sięgnijcie po wersję klasyczną. Hasła związane z przedmiotami, zwierzętami oraz zawodami będą dla was po prostu zbyt łatwe. Warto wymienić kilka przykładowych haseł: choinka, wanna, koszula, mydło, gruszka, restauracja, kolarz, odkrywca, czy rzeka. Przyznam się, że pomimo iż hasła są proste, czasami mieliśmy problem z ich prezentacją. Dzieci są bardziej kreatywne, ale dorośli nie zawsze nadążają za ich sposobem myślenia. Może się więc i tak zdarzyć, ze zostaniecie ograni przez wasze własne pociechy.

Grę przekazało wydawnictwo Rebel. Dziękujemy!

  • WYKONANIE 4/5

    Karty bez zarzutu. Bardzo dobrym pomysłem jest dołączenie materiałowego woreczka. Kartonowe pudełko jest niepotrzebne.

  • TRUDNOŚĆ 1,5/5

    Hasła są przystosowane do młodszych graczy. Dla dorosłych mogą być zbyt łatwe.

  • OCENA 4/5

    Jeżeli w waszym domu są dzieci i nastolatkowie, a wy lubicie grać w Time’s up, bez obaw sięgnijcie po wersję Family. Będziecie się całą rodziną świetnie bawić. Jeżeli jednak w waszym gronie nie ma młodszych graczy, sięgnijcie po wersję klasyczną. Wszystko zależy od tego, z kim będziecie grać.