Dzień z grami logicznymi cz.2

We wcześniejszym poście pisałam o tym, że współorganizowałam w Opolu imprezę z grami logicznymi. Uczestniczyli w niej głównie nauczyciele oraz uczniowie. Było to dla mnie bardzo pożyteczne doświadczenie. Wcześniej prowadziłam już różnego rodzaju warsztaty, zarówno z dorosłymi, jak i z dziećmi, tu jednak mogłam sama przekonać się, że gry planszowe powinny wchodzić w skład wyposażenia każdego nauczyciela.

Na szczęście opolscy nauczyciele są już przekonani do gier. Stowarzyszenie Nauczycieli Matematyki promuje planszówki na różnego rodzaju szkoleniach i kursach. Tak też było i tym razem.  Podczas dwóch wykładów prezentowano różnego rodzaju łamigłówki i zadania logiczne. Omawiano ich działanie oraz to w jaki sposób mogą być wykorzystywane. Łamigłówki i gry logiczne do tanich niestety nie należą, można jednak zachęcić uczniów do wykonywania swoich łamigłówek. Przy okazji można ich zmotywować do kreatywnego myślenia i pracy twórczej (nauczycieli zresztą też J). Ich rozwiązywanie może być świetną rozgrzewką na początku lekcji. W ten sposób można też w zabawny sposób wprowadzić uczniów do tematu lekcji.

O tym, że dzieci lubią łamigłówki wiedziałam już wcześniej. Dla nich to przede wszystkim zabawa, dopiero w dalszej kolejności nauka. Przy tej okazji jednak uczą się kojarzenia faktów, kreatywności, spostrzegawczości, ale też na przykład liczenia. Ta umiejętność jest chyba jednak nabywana mniej chętnie. Najmniejszym zainteresowaniem ze strony dzieci, cieszyły się gry, w których trzeba było wykonywać różne działania arytmetyczne. Za to dorośli byli zadowoleni. Kombinowali, dodawali, mnożyli itd. Dzieci szybko nudziły się. Miałam wrażenie, że nie potrafią wykorzystać potencjału tych gier. Na początku były pełne zapału, cieszyły się, gdy udało im się poprawnie wykonać jakieś działanie, po dłuższym jednak czasie rezygnowały.

Dzieciom natomiast najbardziej podobały się gry na spostrzegawczość, np. Set, czy Ubongo, jak i te, które przypominały im gry, które już znają np. Triominos (Domino), czy Qwirkle (Scrabble).

Bardzo zaskoczyło mnie też to, jak dzieci mogą się zaangażować w rozwiązywanie łamigłówek. Mieliśmy sporo gier, ale to przy łamigłówkach były cały czas kolejki.  Dzieciom nie przeszkadzał hałas i to, że obserwują ich inni. W pełnym skupieniu rozwiązywały kolejne zadania.